Dzięki wewnętrznemu wglądowi starożytni Riszi zrozumieli, że wibracja, przejawiająca się w postaci dźwięku, która był przyczyną kreacji i ewolucji wszechświata istnieje również w każdym człowieku. Jak mówi starożytne hinduskie powiedzenie – jatha pinde tatha brahmande – jaki jest człowiek, taki jest kosmos. Zgodnie z tym, człowiek jest miniaturą wszechświata i wszystkie rodzaje wibracji występujące we wszechświecie drzemią uśpione również w człowieku. Rzeczywistość opisana przez Riszich jest subtelną, bezforemną, subatomową i świadomie płynącą rzeczywistością, która manifestuje się w formie rytmicznych wibracji. Jest to przyczyna wszystkiego, co istnieje we wszechświecie. Ostateczna Rzeczywistość jest odwieczna, niedualistyczna, niematerialna, niepodzielna, bezjakościowa, świadoma i błoga. Jest perfekcyjna, w znaczeniu, że nie jest ani stworzona ani nie ulega zniszczeniu i nigdy się nie zmienia.

Riszi odkryli, że kreacja jest wibracją, która przejawia się poprzez aktywność dwóch sił: przyciąganie i odpychanie. Siły przyciągania i odpychania są obecne we wszystkim – na poziomie atomów, na poziomie świata i w skali kosmosu. Podtrzymują istnienie całego wszechświata. Kiedy odpychanie, czyli siła skierowana w dół w naszym ciele, wzrasta, ma miejsce destrukcja, natomiast wraz ze wzrostem siły przyciągania, skierowanej w górę, można dotrzeć do źródła całej kreacji. Chociaż siły te zachodzą nieustannie wszędzie, najłatwiej zaobserwować je u wszystkich żywych istot w procesie oddychania – wdech (ruch przyciągania) i wydech (ruch odpychania). Wszyscy ludzie i wszystkie zwierzęta oddychają tak samo. Rośliny i nieożywione elementy natury, jak minerały, również na swój sposób oddychają, ale odbywa się to na tak subtelnym poziomie, że nie można tego zaobserwować gołym okiem. Siły przyciągania i odpychania są obecne w całym stworzeniu i są podstawą życia.

Większość problemów, z którymi zmaga się dziś człowiek, jest wynikiem nadmiernego działania siły odpychania, a inaczej mówiąc energii prany skierowanej w dół w ciele człowieka. Odpychanie jest również odpowiedzialne za negatywne emocje i niekontrolowany natłok myśli pojawiający się w naszym umyśle. Niespokojny i pobudzony stan umysłu jest wynikiem intensywnej wibracji odpychania. Kiedy robimy wdech, ma miejsce aktywność przyciągania, kiedy robimy wydech, ma miejsce aktywność odpychania. Kiedy wydychamy powietrze, wówczas wibracja schodzi w dół począwszy od gardła (wiśuddha ćakra) i oddziałuje po kolei na ośrodek serca (anahata ćakra) wywołując rozmaite emocje, po czym dalej w dół przez ośrodek związany z jedzeniem (manipura ćakra), ośrodek aktywności seksualnej (swadhiszthana ćakra) aż do ośrodka związanego w wydalaniem (muladhara ćakra). Ta siła skierowana w dół jest najbardziej intensywna w rejonie ośrodków związanych z jedzeniem i seksem, a więc możemy domyślić się, że jedzenie i popęd seksualny są najsilniejszymi aktywnościami, które są wynikiem działania siły odpychania. Wszystkie światowe aktywności w dzisiejszym świecie, w taki czy inny sposób, są związane z jedzeniem i popędem płciowym. Jeżeli usunęlibyśmy te dwie rzeczy, to wówczas większość ludzi straciłaby sens dalszego życia. Nadmierna aktywność w sferze jedzenia i seksu może powodować choroby, ból i cierpienie, zarówno na poziomie fizycznym, jak i mentalnym. Jeżeli te rzeczy są traktowane jako naturalna potrzeba człowieka i korzysta się z nich w kontrolowany sposób, to mogą one wtedy upiększyć nasze życie. Jeżeli natomiast stają się obsesją i są nadużywane, wówczas mogą przysporzyć nam ogromnych problemów.

Wracając z powrotem do procesu oddychania – kiedy robimy wdech, wówczas aktywność wznosi się do góry powyżej obszaru gardła. Jest to aktywność przyciągania. Podczas tego procesu wibracje są subtelne i łagodne. Powyżej gardła znajduje się obszar świadomości związany z wiedzą, błogością i samorealizacją. Centrum naszej jaźni jest adźńa ćakra – miejsce pośrodku czoła pomiędzy brwiami, zwane również „trzecim okiem”. Na tej dokładnie wysokości zlokalizowana jest wewnątrz mózgu szyszynka. Starożytni Egipcjanie nazywali to miejsce okiem Horusa. Można je również zdefiniować jako oko intuicji, bramę do wewnętrznych sfer i przestrzeni wyższej świadomości, poprzez którą jesteśmy w stanie doświadczać subtelną, Ostateczną Rzeczywistość. Jest to miejsce, z którego bierze swój początek oddech w formie przyciągania i odpychania. Jeżeli będziemy posuwali się wraz z ruchem przyciągania dalej w górę w kierunku czubka głowy (sahasrara ćakra), to osiągniemy punkt, w którym wszelka aktywność wibracyjna zanika i dotrzemy do stanu pozbawionego jakiejkolwiek wibracji – stanu samadhi, czyli samorealizacji. W tym stanie bezruchu ma miejsce zatrzymanie oddechu i brak jakichkolwiek wibracji, a umysł ulega rozpuszczeniu. Jesteśmy wówczas wolni od iluzji i stajemy się jednością z Najwyższą Świadomością. Jest to najwyższy stan, jaki można osiągnąć będąc w ciele. Uzyskuje się wówczas wyzwolenie z cyklu narodzin i śmierci oraz poznanie Ostatecznej Rzeczywistości. W starożytnych pismach stan ten nazywany jest Brahmagjan, czyli poznanie swojej prawdziwej jaźni, wiedzy Absolutu.

Jednakże na skutek ignorancji identyfikujemy się z naszym ciałem fizycznym, zmysłami, z oddechem, czyli aktywnością przyciągania i odpychania oraz z umysłem i intelektem. Musimy jednak zrozumieć, że są to jedynie zewnętrzne przejawy naszej prawdziwej jaźni. W rzeczywistości nie jesteśmy ani ciałem czy zmysłami, ani też umysłem czy intelektem. Jesteśmy czystą świadomością, która jest pierwotną przyczyną sił przyciągania i odpychania we wszechświecie. Zjednoczenie się z tą świadomością jest celem Ajapa Jogi.